10 wyjątkowych hoteli oraz pomysłów jak spędzić romantyczny weekend zimą w Skandynawii.

Tak wiem, kojarzy się z Walentynkami i część z Was już się być może jeży😊. Ale o romantycznym weekendzie warto pomyśleć przez cały rok, a zwłaszcza zimą, gdy biały puch potrafi urzec swym pięknym a drewno rozpalone w kominku ogrzać w chłodne wieczory. Większość zapewne nawet by nie pomyślała o Skandynawii, a znam nawet takich, których ani prośbą, ani groźbą tam nie zaciągnę😊 A szkoda! Bo to wyjątkowe miejsce na romantyczny wyjazd zimą.

Mam taką listę swoich ulubionych miejsc, do których warto pojechać choćby na weekend. Taką bucket list realizowaną przez ostatnie lata moich podróży z jeszcze dwoma niezrealizowanymi punktami. Ostrzegam, że czasem może nie być tanio, ale naprawdę warto odłożyć! Czasem przeżycia są po prostu bezcenne.

Przygotowałam też zagadkę. Jeden z hoteli nie jest w Skandynawii, czy ktoś zgadnie który?

Sápmi Nature, niedaleko Porjus (Szwecja)

To absolutnie fantastyczny luksusowy glamping prowadzony przez Lennarta Pittja, który jest Saamem, wychował się w rodzinie pasterzy reniferów a teraz pośrodku pięknego lasu, nad rzeką Lulea postawił pięć ogrzewanych kozą namiotów lavvu (w kulturze Saamów lavvu to rodzaj  namiotu na kształt tipi, w jakim Saamowie jeszcze nie tak dawno żyli na co dzień). Lennart fantastycznie gotuje, a to własnoręcznie złowione ryby, a to jagody zebrane jesienią, robi też piękne zdjęcia, zwłaszcza zorzy polarnej, której widok zapiera dech w piersiach.

Co robić: absolutnie nic ale też można wypożyczyć na miejscu biegówki lub rakiety śnieżne i się aktywnie zmęczyć, skorzystać z sauny pod arktycznym niebem, podziwiać gwiazdy lub zorzę polarną a przede wszystkim spędzić mroźną noc w ogrzewanym namiocie. Można połowić w przerębli lub zająć się fotografią, zwłaszcza gwiaździstą nocą lub po prostu posiedzieć przy ognisku.

Jak się dostać: samolotem do Luleå przez Sztokholm a następnie wypożyczyć samochód. Dojazd z lotniska do Lennarta nie powinien zająć więcej niż 2,5 godziny. A jeśli chcesz poczytać o naszym wyjeździe do Laponii, możesz to zrobić tu.

Dla kogo: zdecydowanie dla miłośników outdoorowych atrakcji

http://www.sapminature.com/

Sapmi Nature glamping lavvu zorza polarna Laponia Skandynawia

Sápmi Nature spanie z opcją na zorzę polarną

Treehotel w Harads (Szwecja)

Ten hotel to architektoniczne cacko. Domki na drzewie wtapiają się tak bardzo w krajobraz, że czasem gdy przeglądam zdjęcia to wytężam wzrok, by je dostrzec. Takie jest ptasie gniazdo. Prawie niewidoczne, wygląda jak plątanina gałęzi na drzewie a kryje w środku wygodny pokój. Ufo odzwierciedla chyba najbardziej odjechane marzenia dziecka o domku na drzewie. Mirror cube mistrzowsko odbija drzewa w swej wykonanej z lustra elewacji, zaś 7th room (siódmy pokój), najnowszy z domków jest połączeniem fantazji inwestora, wielkiego wyczucia architekta i najbardziej luksusową z opcji do spania.

Co robić: lista aktywności, których można spróbować jest bardzo długa. Warto ja przejrzeć na stronie hotelu, bo przy wyjeździe na weekend może nie być czasu by szukać gdzie indziej. Można „zapolować” na łosie, przejechać się psim zaprzęgiem, skuterami śnieżnymi, poszukać zorzy, przebrnąć przez zaspy na koniu a nawet zjeść romantyczna kolację w lavvu (namiocie) w świetle świec i płonących pochodni!

Jak się dostać: samolotem do Luleå przez Sztokholm a następnie wypożyczyć samochód. Dojazd z lotniska do Treehotel zajmie jedną godzinę. Kursuje tez autobus, aczkolwiek godziny mogą być mniej dogodne.  O pięknej i fascynującej  historii Britty i Kenta, założycieli tego hotelu, możesz przeczytać w dalszej części mojego artykułu o naszym wyjeździe do Laponii.

Dla kogo: zdecydowanie dla miłośników dobrego designu i kuchni.

http://www.treehotel.se/en/

 

Laponia Psi zaprzeg wioska swietego mikolaja wyjazd do laponii rovaniemi_002215 Treehotel mirror cube

Treehotel w Harads, Mirrorcube

Hotel Juvet Landscape (Norwegia)

To absolutnie mistrzowskie dzieło architektów pozwala przez wielkie przeszklenia podziwiać zapierającą dech w piersiach przyrodę. Małe domki na palach położone nad wąwozem pozwalają gapić się nieprzerwanie na to, co matka natura stworzyła najlepiej. I w zasadzie nic więcej już człowiekowi nie potrzeba. Może dobrej książki tylko… Hotel jest położony niedaleko jednej z piękniejszych norweskich tras samochodowych, ciągnącej się od Trollstigen po Geirangerfjord, zaraz obok ciekawej architektonicznie platformy widokowej Gudbrandsjuvet.

Co robić: podziwiać przyrodę, zwłaszcza zimą. Ja mogłabym tak patrzeć bez końca, bo to piękno jest tak obłędne, że chce się je zatrzymać przed oczami jak najdłużej. Mają też tam cudowne spa z gorącą kąpielą na dworze. Można również wypożyczyć biegówki i podziwiać na nich okolicę, zaś dla miłośników zjazdu na nartach polecam oddalony 45 minut drogi resort narciarski Stranda Ski resort.

Jak się dostać: samolotem do Alesund a stamtąd wypożyczonym samochodem pozostanie około półtorej godziny drogi do hotelu.

Dla kogo: zdecydowanie dla miłośników przyrody, chodzenia po górach, jazdy na nartach  i dobrego designu.

http://www.juvet.com/en

Juvet Landscape platfroma Gudbrandsjuvet

Platforma widokowa Gudbrandsjuvet obok Hotelu Juvet Landscape

 

Hotel the Thief w Oslo (Norwegia)

Oslo jest chyba ostatnim miejscem na ziemi, które pewnie kojarzycie jako romantyczne miejsce. A jednak, dajcie się zaskoczyć. Oferta tego, z czego można skorzystać zimą jest dość bogata by z niej dobrze wybrać na weekend. Jeśli potrzebujesz gotowego planu na weekend w Oslo, znajdziesz go tutaj.

Co robić: Hotel The Thief ma świetne spa, warto przeznaczyć wieczór na odpoczynek w basenie po pracowitym tygodniu, by w sobotę z rana zamówić pływająca po fiordzie saunę KOK Oslo z widokiem na przepiękną Operę (https://www.kokoslo.no/) i wygrzać się z widokiem na wschód słońca. Oslo skrywa też jedną z najlepszych restauracji świata – Maaemo, której szef stawia na naturalne i lokalne produkty i w wyjątkowej oprawie wieczoru serwuje znakomite dania. A na wieczorny spacer polecam Akker Bryge –  dzielnicę wokół hotelu. Inną dobrą i o połowę tańszą alternatywą dla the Thief będzie hotel Thon Opera z dużo przystępniejszą ceną.

Jak się dostać: samolotem do Oslo można polecieć bezpośrednio m.in. z Warszawy, lot trwa 1 godzinę i 40 minut

Dla kogo: zdecydowanie dla miłośników atrakcji miastowych, dobrej architektury i morsowania w fiordzie.

 

Aker Brygge OSlo

Dzielnica Aker Brygge, rzut beretem od hotelu

 

Hotel Storfjord w Glomset (Norwegia)

Położony na wzgórzu, w paśmie górskim Sunnmore Alps i z widokiem na Storfjord potrafi zachwycić od pierwszego wejrzenia. Drewniane budynki, pokryte trawą (zimą niewidoczną, bo zakrytą czapami śniegu) same w sobie są już romantyczne! Do tego piękny kominek na drewno i wyśmienita kuchnia, powodują, że nic więcej nie trzeba by wieczór był udany!

Co robić: Hotel ma małą strefę wellness, ale w tym miejscu największą atrakcją poza spacerami w okolicy będzie majestatyczny Geirnagenfjord z ośnieżonymi szczytami (ok. 2 h drogi samochodem) lub przepiękne miasto Ålesund położone na wysepkach Oceanu Atlantyckiego (max. 30 minut samochodem)

Jak się dostać: bezpośrednio samolotem do Ålesund można polecieć z Gdańska, Warszawy lub Krakowa (Wizzair lub Norwegian) skąd taksówką lub wypożyczonym samochodem pozostanie do hotelu 30 minut (z miasta)

Dla kogo: zdecydowanie dla miłośników przyrody, dobrej  kuchni i fiordów

https://www.storfjordhotel.com/

 

Strofjorde Hotel fiordy w Norwegii

Storfjorde Hotel

Hotel Manon Les Suites w Kopenhadze (Dania)

Niecałe dwie godziny lotu z Polski i można się odnaleźć na basenie przypominającym wilgotną dżunglę. Ok, może trochę przesadziłam z porównaniem, ale baterie po ciężkim tygodniu jest gdzie naładować.

Co robić: Kopenhaga to cudowne miasto na weekend i jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji, to warto je odkryć! Za każdym razem, gdy jestem odkrywam coś zupełnie nowego. Na pierwszy raz polecam Zamek Rosenborg, Park Tivoli – jeden z najstarszych parków rozrywki, czy Wolne Miasto Christiania lub spacer po Nyhavn. Świetną propozycją jest też powłóczenie się po sklepach ze skandynawskim dizajnem.

Jak się dostać: bezpośrednio samolotem do Kopenhagi można polecieć z kilku miast w Polsce (Warszawa i Wrocław na pewno!)

Dla kogo: zdecydowanie dla miłośników city breaków

https://guldsmedenhotels.com/manon-les-suites/

Hotel Manon Les Suites kopenhaga

Hotel Manon Les Suites

Everts Sjöbod na Wybrzeżu Bohuslän (Szwecja)

Ten pensjonat został wybudowany jeszcze w XIX w. jako garaż na łodzie a następnie pieczołowicie odrestaurowany i przerobiony na mały hotelik. Położony nad Cieśniną Skagerrak w miejscu które słynie z najlepszych owoców morza w Szwecji. To miejsce pachnie rybami, historią i kryminałami. Jeśli chcesz poczytać o naszym weekendzie z homarami, fiką i kryminałami, nasz wpis o tym znajdziesz tutaj.

Co robić: zdecydowanie łowić homary, ryby, kraby lub inne skorupiaki w zależności od sezonu. A po ciężkiej pracy polecam ruską banię z widokiem na szkiery i Morze Północne. Dla miłośników Camilli Läckberg radzę odwiedzić Fjällbackę, miasteczko w którym toczy się akcja jej kryminałów, położone niedaleko pensjonatu. O naszej wyprawie do Fjällbacki i pomysłach na spędzenie czasu możesz poczytać tu.

Jak się dostać: samolotem do Göteborga stamtąd wynajętym samochodem (2 godziny jazdy)

Dla kogo: dla miłośników szwedzkich klimatów, kryminałów i odpoczynku w ciszy

http://evertssjobod.se/se/

Ruska bania Everts Sjöbod lackberg homary Bohuslan

Ruska bania w pensjonacie Everts Sjöbod

 

Dorsia Hotel w Göteborgu (Szwecja)

Ten hotel ocieka bogactwem malarstwa wiszącego na ścianach i rzeźb porozkładanych na podłogach, parapetach i stolikach. Piękne mięsiste zasłony, świeże kwiaty i kolory we wnętrzu potęgują aurę barokowego przepychu. Każdy pokój jest inny, a muzyka w hotelowym lobby, wybrzmiewa dźwiękami z lat 20-tych, indywidualnie wybranymi przez właściciela hotelu.

Co robić: odpocząć, pozwiedzać Goteborg, znaleźć czas na fikę w Hadze – chilloutowej dzielnicy  Göteborga, który jest bardzo przyjemny do zwiedzenia o czym możesz poczytać tu.

Jak się dostać: samolotem do Göteborga

Dla kogo: dla miłośników citybreaków w mniejszej skali miasta

http://www.dorsia.se/en/

Hotel Dorsia Goteborg

Hotel Dorsia

 

Niehku Villa w sercu szwedzkiej Laponii

Tutaj jeszcze nie dotarłam (to nowy hotel), ale mam na liście hotelowych miejsc do odwiedzenia. Założony wysoko w górach i czynny tylko przez kilka miesięcy w roku, hotel w który włożono naprawdę dużo serca (i nie tylko serca).

Co robić: to hotel dla miłośników narciarstwa poza utartym szklakiem. Wysoko w góry leci się helikopterem, by potem szusować na białym puchu w towarzystwie tylko kilku osób. Nie ma wyciągów, nie ma zratrakowanych szlaków, jest tylko helikopter i my!

Jak się dostać: samolotem do Kiruny w Szwecji i stamtąd wynajętym samochodem (2 godziny jazdy)

Dla kogo: dla miłośników tzw. heliskiing czyli jazdy na nartach po wyjściu z helikoptera oraz miłośników bardzo dobrego wina. Jeden z właścicieli był m.in. jednym z najlepszych sommelierów  więc dobrego wina jest pod dostatkiem!

https://niehku.com/

Niehku Villa Kiruna

Niehku Villa zdjęcie ze strony kirunalapland.se

 

The Sky Ounasvaara w Rovaniemi (Finlandia)

Ten hotel położony jest 10 minut samochodem od Wioski Świętego Mikołaja w fińskiej Laponii. Na górze Ounasvaara, z której roztacza się jeden z piękniejszych widoków na okolicę. A wokół świetne trasy na biegówki.

Co robić: Odwiedzić Świętego Mikołaja! Z pewnych marzeń się bowiem nigdy nie wyrasta. Innych atrakcji też nie brakuje. W mieście jest również kilka bardzo dobrych restauracji, w których można skosztować dobrej kuchni lapońskiej, prosto z ognia. O tym, co warto zobaczyć w Rovaniemi możesz przeczytać tu, a o wizycie u Świętego Mikołaja tu.

Jak się dostać: Samolotem do Rovaniemi przez Helsinki lub Turku.

Dla kogo: zdecydowanie dla tych, którzy przynajmniej w jakiejś części mają w sobie coś z dziecka.

https://bit.ly/2H2nzam

Laponia Psi zaprzeg wioska swietego mikolaja wyjazd do laponii rovaniemi ousnavaara

widok z tarasu Hotelu Ounasvaara

 

No i na co  macie największą ochotę?

Maria Pertek: Z wykształcenia i doświadczenia zawodowego prawniczka; podróżuje od osiemnastego roku życia, a od kilku lat z dziećmi. Miłośniczka wypraw w nieznane, Laponii i kontaktu z naturą. Od niedawna blogerka.