Kim jesteśmy?

Jesteśmy podróżującą rodziną z Wrocławia.
Nie zwiedzamy świata zawodowo i nie robimy tego na okrągło, tylko w wolnym czasie. Dodatkowo odkąd syn poszedł do szkoły, podróżujemy tylko w wakacje, ferie i  weekendy. Kilka razy w roku wyjeżdżamy też bez dzieci.

O nas

Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.

Ryszard Kapuściński

Maria

Na co dzień jestem prawnikiem. W podróży, to ja wymyślam trasę, piszę teksty na bloga i w przeważającej mierze robię zdjęcia.  Dlatego na większości z nich mnie nie zobaczycie. Postanowiłam założyć bloga z trzech głównych powodów. Po pierwsze chciałam stworzyć dla dzieci taką współczesną pamiątkę z podróży. Za jakiś czas ciężko będzie mi odtworzyć gdzie byliśmy, co robiliśmy, a tak będą mogły dokładnie sprawdzić i mam cichą nadzieję, że docenić nasz wysiłek😊. Po drugie, nie mniej ważne – podróżowanie z dziećmi jest bardzo trudne. Nie dlatego, że w podróży bywa niewygodnie i zaskakująco, ale głównie dlatego, że zanim się człowiek wybierze z dziećmi na drugi koniec świata musi zmierzyć się z pytaniami bliskich, a po co z dziećmi, a dlaczego, za trudno dla nich, za ciężko, umęczą się, zachorują, coś im się stanie…
Dziś już się przyzwyczailiśmy, choć nadal nie pogodziliśmy z tym, że trzeba pokonać lęki innych, by samemu móc odpocząć.😊 W radzeniu sobie z tym, z pomocą przychodziły nam nie raz inne blogi, głównie zagraniczne, choć z polskich podróżników muszę podkreślić olbrzymi wpływ Rodziny Kobusów z malypodroznik.pl na moją odwagę w wyborze pierwszych destynacji z dziećmi. Dlatego postanowiłam opisać nasze podróże, być może dla kogoś będą inspiracją a być może dla kogoś innego wsparciem przy wyjeździe z dziećmi. I wreszcie trzeci,  dość próżny powód. Gdy zamieszczałam na swoim prywatnym profilu fejsbukowym relacje z podróży, dostawałam zaproszenia od obcych ludzi, którzy widzieli je u swoich znajomych i byli ciekawi co wydarzyło się dalej😊 Również moi znajomi nie szczędzili pochlebstw (wierzę, że uczciwych!). I tak oto  postanowiłam zmierzyć się z prowadzaniem bloga. Jeszcze nie wiem dokąd mnie ta droga zaprowadzi, ale czyż nie o to chodzi w podróży?

Tomek

Na co dzień jest prezesem we własnej firmie. W podróży, to on zawsze ma pod ręką wszystko to, co okazuje się być przydatne. Niezliczone ilości noży, latarek, multitooli (urządzeń wielofunkcyjnych), siekier, tasaków, nitek, sznurków i innych takich, o których nie zdążę pomyśleć skąd u diabła je wytrzasnąć na drugim końcu świata, a Tomek je już ma w ręce. Dopina walizki, dociska bagażniki, wyciąga z piasku grzęznące samochody, wypycha tratwy z mielizny i wciąż walczy ze mną o to, które z nas jest najlepszym kierowcą na świecie.

 

Iwo

Niezły z niego gagatek😊 w wieku 6 miesięcy pojechał na Kretę, a chwilę później na Bali. Gdzie byśmy nie spali, przykłada głowę do poduszki i usypia w 5 minut. Najważniejsze, by były z nim zawsze jakieś dinozaury.

 

Nina

Jest dla nas prawdziwym wyzwaniem, gdyż wydaje się być… domatorką. Po dwóch dniach podróży, najczęściej chce wracać do domu😊 Cóż, rodziców się nie wybiera, a my staramy się pokazać naszą pasję. Miała 9 miesięcy, gdy spędziła z nami wakacje na Bliskim Wschodzie – w Omanie i rok z małym haczykiem, gdy przemierzyła kamperem skromną część Australii.

Blog

O czym będzie, sami zobaczycie. Ja chcę pisać o naszych podróżach, city breakach, ciekawych wystawach sztuki, pięknej architekturze i designie, gdyż to mnie interesuje. Jako rodzina podróżujemy wspólnie z dziećmi już ponad 7 lat, wcześniej samodzielnie. Na blogu postaram się odtworzyć większość naszych podróży z ostatnich 7 lat, by następnie uzupełniać już na bieżąco.