fbpx

Muzeum w Susch

Będąc na nartach w Livigno we Włoszech, odwiedziliśmy muzeum, otwarte na początku stycznia 2019r. przez Panią Grażynę Kulczyk w szwajcarskiej miejscowości Susch. To zaledwie trzydzieści kilka kilometrów od Livigno (o nartach w Livigno możecie przeczytać tutaj) więc nie mogliśmy tego ominąć!

Mieliśmy to szczęście, że w Muzeum spotkaliśmy Panią Grażynę Kulczyk. Siedzieliśmy na fotelach w bibliotece muzeum (jeszcze nie wypełnionej książkami) i rozmawialiśmy o najbogatszej Polce, zainspirowani Jej osobą na okładce Vogue. Po kilku minutach naszej rozmowy, jak się okazało słyszalnej zza prywatnych drzwi, wyszła do nas Pani Grażyna. Zaskoczeni, zmieszani i onieśmieleni. My zupełnie jak nie my😊 Znalazła chwilę czasu dla nas na opowieści o muzeum i sztuce. A było  naprawdę o czym rozmawiać!

 

 

Muzeum to architektoniczna perełka. Wykończone w najdrobniejszych szczegółach z wielką miłością do detalu i historii miejsca, w którym się znajduje przez szwajcarskich architektów. Piękne drewniane sufity, mistrzowskie podłogi, pięknie wykończone ściany, kamienie rzeczne, wielkie przeszklenia i ona – sztuka na międzynarodowym poziomie. Sam budynek jest pamiątką po dawnym klasztorze i browarze w jednym (mnisi prowadzili browar), pięknym labiryntem sal (z przejściem pod ulicą), który aby wyglądać jak teraz, wymagał syzyfowej roboty z wysadzaniem skał włącznie. Kolejne dzieło życia Grażyny Kulczyk

W trakcie naszej wizyty w lutym 2019r., miała miejsce wystawa czasowa A Woman Looking at Men Looking at Women (po polsku: Kobieta patrząca na mężczyzn patrzących na kobiety). Składa się ona z 57 prac w tym 23 z kolekcji Grażyny Kulczyk. Wśród autorów dzieł znalazłam takich artystów, jak:  Magdalena Abakanowicz, Helena Almeida, Mirosław Bałka, Maria Bartuszová, Wojciech Fangor, Teresa Pągowska, Andrzej Wróblewski, Natalia LL czy Alina Szapocznikow. Kuratorką wystawy jest Kasia Redzisz.

Poza wystawą czasową, są też dzieła na stale umiejscowione w Muzeum. I tak, był zapierający dech w piersiach Bałka, jedyna w swoim rodzaju Abakanowicz, wypełniająca przestrzeń po sufit sztuka Moniki Sosnowskiej (swoją drogą nadal zachodzę w głowę jak tę gigantyczną instalację – schody – zamontowano w środku) Real Nazis Piotra Uklańskiego, Herrenzimmer Heidi Bucher i wiele innych.

Wnętrza mistrzowsko eksponowały wszystko co w środku. Najpierw pomyślałam, jaka szkoda, że w Polsce nie udało się partnerstwo ani z miastem Poznań, ani z Warszawą, ale potem gdy zobaczyłam tłumy obcokrajowców podziwiających w zachwycie sztukę polską, wnętrza muzeum i dziękujących pracownikom za to, że ono powstało, to myślę, że lepszej ambasadorki naszego kraju i naszej sztuki nie mogliśmy sobie wymarzyć!

W Muzeum jest też kawiarnia, w której można co nieco przekąsić lub się napić. Są w karcie „pierogi” (po polsku!), ale o nieco odmiennym smaku, od tych które znamy😊. W Muzeum jest też do pobrania aplikacja dzięki której można dowiedzieć się o artystach i ich dziełach, które wystawiane są w Muzeum.

Dla mnie „must see” w drodze na narty do Włoch, czy do Szwajcarii, a dla wszystkich miłośników sztuki, cel sam w sobie na doskonałą wycieczkę do Szwajcarii.

https://www.muzeumsusch.ch/

O nartach w Livigno możesz przeczytać tutaj, zaś o odbywających się co roku wyścigach konnych White Turf na zamarzniętym jeziorze  w Sankt Moritz tutaj.

 

Maria Pertek: Z wykształcenia i doświadczenia zawodowego prawniczka; podróżuje od osiemnastego roku życia, a od kilku lat z dziećmi. Miłośniczka wypraw w nieznane, Laponii i kontaktu z naturą. Od niedawna blogerka.