8 marca Marina Abramović otworzyła w Toruniu swoją retrospektywną wystawę „Do Czysta” (the Cleaner). Jestem świeżo po lekturze biografii Mariny pod tytułem „Pokonać mur” oraz filmu „The Artist is Present” więc dosłownie wszystko, co zaprezentowano na wystawie było mi bliskie i wzbudzało wielkie emocje!

Przede wszystkim na wernisażu była obecna Artystka, która wygłosiła kilka słów na otwarcie i zakończenie przemówień, niestety chwilę potem pozostała już niewidoczna i nieuchwytna dla publiczności. A ta dopisała aż w nadmiarze na stosunkowo niewielkiej powierzchni. Ale za to wystawa się broni! Przedmioty, zdjęcia i  instalacje video z najważniejszych performansów Mariny. Jest  zabudowa The House with the Ocean View , podczas którego Marina przez 12 dni występowała w Nowym Jorku, mieszkając na scenie na oczach publiczności i wspinając się po schodach stanowiących ostrze noża. Są nagrania video z Rytmu 10, performansu The Artist is Present, podczas którego Marina przez 3 miesiące siedziała naprzeciwko zmieniających się widzów, by nieruchomo i w  milczeniu patrzeć im w oczy.  Są zdjęcia i nagrania z performansów z Ulayem, wielką miłością Mariny, z którym przez 12 lat żyła i wspólnie tworzyła.

Historia tej miłości skończyła się na wielkim Murze Chińskim, który każde z nich przeszło od innego końca, by spotkać się w połowie drogi i rozstać na zawsze. Na wystawie jest też samochód, którym Marina i Ulay podróżowali wspólnie wiele  lat temu, kiedy jeszcze nic nie mieli poza sobą i sztuką.

Wystawa jest ciekawa, prezentuje dużą część dorobku Mariny, zajmuje dwa piętra i potrzeba na nią ciut więcej czasu, niż na wernisażu przewidziano. W dniu otwarcia, wystawę uświetniły też reperformanse młodych artystów i artystek, odtwarzające performanse Mariny. Było jedzenie cebuli, przeciskanie się między nagimi artystami, by przejść dalej ( przeciskalibyście się przodem do artystki, czy artysty?), był kultowy już chyba stół i dwa krzesła z performansu the Artist is Present.

Ale wystawa to tez mnóstwo zdjęć, pamiątek i innych gadżetów uwieczniających pokonywanie przez Marinę murów, limitów i budowanie emocjonalnego związku pomiędzy Artystką a widzem.

Wystawa jest czynna do 11 sierpnia w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu i na pewno warto na nią przyjechać. Nam dzisiaj towarzyszyła krucjata różańcowa. Tłum ludzi w płaszczach z symbolami krzyża modlił się pod drzwiami wystawy. Większość stała, ale byli i tacy, którzy leżeli krzyżem na ziemi. Myślę, że Marina powinna być z tego performansu zadowolona😊

Poniżej galeria zdjęć z otwarcia.

 

 

Maria Pertek: Z wykształcenia i doświadczenia zawodowego prawniczka; podróżuje od osiemnastego roku życia, a od kilku lat z dziećmi. Miłośniczka wypraw w nieznane, Laponii i kontaktu z naturą. Od niedawna blogerka.