fbpx

Lalandia – wodne szaleństwo obok Legolandu w Billund [galeria zdjęć na końcu]

 

Lalandia położona w Billund ma do zaoferowania dzieciom tyle atrakcji, że dzień może okazać się za krótki! Nasz pobyt w Lalandii związany był z wyjazdem do LEGOLANDU w Danii, o którym szczegółową informację zamieściłam TUTAJ.

Podczas pobytu w Legolandzie, odwiedziliśmy też LEGO HOUSE, o którym można poczytać TUTAJ

 

Co to jest Lalandia?

To wielka wakacyjna wioska z domkami do wynajęcia, aquaparkiem i dużym placem zabaw dla dzieci podzielonym na kilka zasadniczych atrakcji. Opiszę to wszystko po kolei.

A wszystkie informacje znajdziecie też na stronie Lalandii TUTAJ:

https://www.lalandia.dk/en/billund

Aquapark

To dość duży, ale bardzo przyjemny park wodny, który ma kilka naprawdę świetnych wodnych zjeżdżalni, jak Turbo-Racer, gdzie w obstawie światełek zjeżdża się bardzo szybko, Twister, gdzie wpada się do wielkiego lejka by spaść do basenu, czy mega wielką zjeżdżalnię, nie bez przyczyny noszącą dźwięczną nazwę Tornado? Ale nie bójcie się, jest naprawdę dużo zabawy, gdy pokona się pierwszy strach!

 

 

Jest też – moja ulubiona – dzika rzeka, ponoć najdłuższa w Europie. Jest basen zewnętrzny, zewnętrzne i wewnętrzne jacuzzi, a także inne jeszcze zjeżdżalnie. Jest również basen z falą, jest leniwa rzeka do pływania pontonami z dziurą w środku oraz basen i zjeżdżalnie dla najmłodszych dzieci. Na środku jest też coś na kształt wodnego placu zabaw. Są sikawki, wiaderka wypełnione wodą a nawet co jakiś czas wylewa się na głowy uczestników wodnego szaleństwa, gigantyczne wiadro wody. Przednia zabawa, zwłaszcza dla młodszych dzieci, choć mój prawie ośmiolatek nadal bardzo lubi tu się bawić!

W aquaparku znajdziecie też miejsca do przekąszenia czegoś fastfoodowego, jeśli nie macie  ze sobą nic własnego do jedzenia lub picia.

Monky Tonky Land

To plac zabaw na terenie budynku, w którym jest aquapark. Przeznaczony jest dla dzieci do lat 12. Jest naprawdę duży i dzieci potrafią w nim spędzić cały dzień! A dla rodziców przygotowano fotele masujące?W Monky Tonky są też różne kreatywne warsztaty dla dzieci.

Winter World

Ok, od razu się przyznam, że nigdy nie korzystaliśmy z tej atrakcji, po prostu z braku już na nią czasu. Ale jeśli macie go więcej, to można tu skorzystać ze sportów zimowych? Jest lodowisko wraz z wypożyczalnią łyżew, zjeżdżalnia lodowa do jazdy na pontonach i samochodziki niczym bączki kręcące się na lodzie. Tylko trzeba się ciepło ubrać!

Poza tym znajdziecie w Lalandii: kręgle, mini pole golfowe dla dzieci, mnóstwo urządzeń do hazardu?, miejsce do strzelania z łuku, czy też do skakania. Lalandia ma też halę sportową i fitness klub. Poza tym jest cały hol wypełniony restauracjami oraz supermarket.

Przed wejściem do Lalandii znajduje się mini plac zabaw, gdzie dzieci mogą poskakać na siatkach lub powspinać się po specjalnych konstrukcjach. Na zewnątrz znajduje się też park figur z piasku i wieża z której można podziwiać widoki i nie tylko (dodatkowo płatne).

Ale ma Lalandia też kózki. Pasą się na ładnym pastwisku, do którego przejście jest przez drabinkę. Dzieciaki uwielbiają dokarmiać kozy trawą, choć muszę przyznać, że za bardzo kózek trawa jednak nie kusi. Widocznie karma jest  dla kóz zdecydowanie smaczniejsza!

 

 

 

Na terenie Lalandii kursuje ciuchcia, więc w jakieś części trasy dostaniecie darmową podwózkę do swojego domku.

Jeśli macie wykupiony nocleg w Lalandii, to wstęp do aquaparku i Monky Tonky jest w cenie. Za pozostałe atrakcje trzeba oddzielnie zapłacić.

My do Legolandu z Lalandii chodzimy pieszo.

Nocleg w Lalandii

Lalandia dysponuje kilkuset (!) domkami o różnej wielkości, w których można spędzić naprawdę komfortowe wakacje. My jako czteroosobowa rodzina wybieramy zawsze Classic Plus 4. Ten domek ma pokój dzienny połączony z kuchnią, łazienkę oraz dwie sypialnie – dla rodziców i dwójki dzieci plus może jeszcze być w domku dziecko do lat 2 śpiące w łóżeczku niemowlęcym. Jeśli jesteście większą rodziną, musicie wynająć większy domek. Wszystkie domki można zobaczyć tutaj i są one dokładnie opisane:

https://www.lalandia.dk/en/billund

Domek ma pralkę i suszarkę do prania (bębnową) oraz pełne wyposażenie kuchni – możecie ze sobą zabrać jedynie filtry do ekspresu przelewowego, bo się przydadzą (można też kupić w sklepie na miejscu, ale całe opakowanie). W środku jest też telewizor, odkurzacz, lodówka, mikrofala i piekarnik, zaś każdy domek ma taras ze stolikiem i krzesłami. Na terenie ośrodka są też mniejsze place zabaw oraz największa atrakcja (przynajmniej dla moich dzieciaków) – dmuchana poducha zwana bombą, na której można skakać do woli (bomb na terenie Lalandii jest kilka). Przy każdym domku jest miejsce do zaparkowania samochodu.

Klucze do domku, które są w formie kodu oraz bransoletki na rękę, odbiera się w budynku głównym Lalandii, podobnie jak pościel i ręczniki, które nie są w standardzie na wyposażeniu domku – należy je oddzielnie zamówić wcześniej lub na miejscu, za dodatkową opłatą. Dodatkowo naliczane jest również zużycie prądu i rachunek za prąd ściągany jest na koniec pobytu z karty (za okres 5 dni za prąd i pościel dopłaciłam 65 zł za 4 osoby). Nasz pobyt w domku Classic plus 4 dla 4 osób (2 dorosłych +2 dzieci ) kosztował 7 282,72 DKK,  co w przeliczeniu na złotówki wyszło 4352,54 zł (plus te dodatkowe 65 zł za pościel i prąd).

Jeśli chcesz przeczytać informacje o Legolandzie znajdziesz je TUTAJ

Natomiast informacje o tym co można zobaczyć w LEGO HOUSE, znajdziesz TUTAJ

 

 

 

 

 

Maria Pertek: Z wykształcenia i doświadczenia zawodowego prawniczka; podróżuje od osiemnastego roku życia, a od kilku lat z dziećmi. Miłośniczka wypraw w nieznane, Laponii i kontaktu z naturą. Od niedawna blogerka.